Wernisaż malarstwa Pawła Brodzisza – „matushka roSSiya 2”!
Galeria Oranżeria ROK
O wystawie
Impulsem do powstania cyklu „matushka roSSiya” była rosyjska agresja na Ukrainę w 2022 roku. To wydarzenie stało się punktem wyjścia do głębszej refleksji nad historią, kulturą i mentalnością rosyjskiego państwa – a także nad trudnymi relacjami polsko-rosyjskimi, sięgającymi XX wieku: rewolucji, komunizmu, zimnej wojny, cenzury i atmosfery strachu.
Obrazy Pawła Brodzisza to nie tylko komentarz do współczesności, ale też opowieść o wieloletnim dialogu i napięciach między naszymi narodami.
Wystawa ewoluowała wraz z biegiem czasu:
pierwsze prace były pełne emocji, abstrakcyjne i wieloznaczne,
kolejne stały się bardziej dosłowne, mocniej zakorzenione w symbolice,
dziś cykl „matushka roSSiya 2” to artystyczne świadectwo naszych czasów – komentarz do dramatycznej współczesności i rozwinięcie pierwotnej idei.
Każdy obraz łączy w sobie siłę gestu malarskiego, bogatą fakturę i mocne kontrasty barw z przemyślanym tytułem, który wprowadza widza w intencje twórcy. Odbiorca jednak zawsze ma przestrzeń, by odczytać dzieło po swojemu – zatrzymać się na warstwie wizualnej lub sięgnąć głębiej, do symboli i metafor.
To sztuka wymagająca wrażliwości i znajomości historii, ale też bardzo emocjonalna i aktualna.
O artyście
Paweł Brodzisz – malarz, grafik i fotograf z Łęcznej. Absolwent Wydziału Artystycznego UMCS w Lublinie. Maluje głównie techniką olejną, ale pasjonuje się też linorytem, monotypią, miniaturą i fotografią. Od lat działa jako animator kultury i regionalista.
Na swoim koncie ma ponad 30 wystaw indywidualnych i udział w przeszło 100 ekspozycjach w Polsce i za granicą. Laureat wielu nagród, m.in. Nagrody Kulturalnej Województwa Lubelskiego, Łęczyńskiego Odyna Kultury, a także odznak „Zasłużony dla Kultury Polskiej” oraz „Zasłużony dla Województwa Lubelskiego”.
„matushka roSSiya 2” to wystawa, która niestety wciąż jest boleśnie aktualna. Artysta ma jednak nadzieję, że w przyszłości nie będzie potrzeby tworzenia kolejnych odsłon tego cyklu – że historia przestanie dopisywać kolejne dramatyczne rozdziały.
fot. Tomasz Młynarczyk/ROK


















