Wystawa Bogdana Sozoniuka w Kazimierzu Dolnym
Trzecim twórcą, z którym spotkaliśmy się podczas „Inwazji na Kazimierz”, był Bogdan Sozoniuk.
Wernisaż jego rysunku odbył się w KOKPiT i był szczególnym momentem również dlatego, że choć Pan Bogdan od lat związany jest z kulturą Radzynia, w Kazimierzu Dolnym zaprezentował swoją twórczość indywidualnie po raz pierwszy.
Na wystawie mogliśmy zobaczyć przede wszystkim portrety wykonane w technice rysunku.
Miłym, a momentami wręcz niezwykłym akcentem była możliwość porównania modeli z rysunków z ich żywymi odpowiednikami, którzy pojawili się na wernisażu. Nagle portret przestawał być tylko przedstawieniem konkretnej osoby – stawał się spotkaniem artysty z człowiekiem.
W pracach Pana Bogdana jest bardzo dużo osobistych relacji. Czuć, że portretowani nie są przypadkowymi bohaterami. Za każdym rysunkiem kryją się emocje i bliskie relacje z portretowanymi.
A że rodzina może mieć różne oblicza, przekonaliśmy się również, oglądając portrety czworonogów. One także zostały potraktowane jak pełnoprawni członkowie rodziny – z własnym charakterem, spojrzeniem i obecnością.
To była bardzo osobista wystawa. Bez dystansu i bez udawania. Po prostu o ludziach, których warto zapamiętać, i o tych, którzy są nam bliscy.
Bogdan Sozoniuk uczył się rysunku w pracowni ROK pod okiem Antoniny Bożym Rotari.
Trzeci przystanek „Inwazji na Kazimierz” za nami. A artystyczny maraton trwał dalej…
TeeM
fot. Tomasz Młynarczyk/ROK


















